ReadEden

Cel czytelniczy ma pomagać wracać do książek, a nie wisieć nad głową

Praktyka czytania · roczny cel

Pięćdziesiąt dwie książki wygląda pięknie, bo rok ma pięćdziesiąt dwa tygodnie. Kalendarz nie wie jednak, ile masz wolnych wieczorów, czy wybierzesz reportaż na sto pięćdziesiąt stron, czy sagę, z którą spędzisz dwa miesiące.

Dobry cel czytelniczy zaczyna się od Twojego życia. Liczba przychodzi później.

Najpierw policz czas, który naprawdę masz

Zajrzyj do ostatnich kilku miesięcy. Jak często udawało Ci się czytać? Kwadrans przed snem, dłużej w weekendy, głównie w pociągu? Nie planuj roku na podstawie najbardziej ambitnego tygodnia. Poszukaj rytmu, który powtarzał się także wtedy, gdy było dużo pracy i innych spraw.

Jeżeli dopiero wracasz do czytania, zaplanuj pierwszy miesiąc zamiast całego roku. Jedna książka albo kilka regularnych sesji dadzą lepszą podstawę do dalszej decyzji niż liczba wybrana w styczniowym przypływie energii.

Liczba książek jest wygodna, ale bywa niesprawiedliwa

Każda ukończona książka liczy się jako jedna. To proste i przyjemne, dopóki nie zaczniesz omijać grubych tomów, bo mogą zepsuć statystykę. Cel miał pomagać wybierać czas na lekturę, nie wybierać książki za Ciebie.

Jeżeli lubisz różne formaty, możesz obserwować także strony, czas spędzony na czytaniu albo liczbę dni, w których udało Ci się otworzyć książkę. Nie musisz publikować tej miary ani zmieniać jej w kolejny konkurs. Ma Ci pokazać wysiłek, którego sama liczba okładek czasem nie zauważa.

Zostaw miejsce na książkę, której dziś jeszcze nie znasz

Roczny plan rozpisany co do tytułu szybko się starzeje. Pojawi się premiera, polecenie od znajomej osoby albo temat, który nagle zacznie Cię obchodzić. Zostaw część listy pustą.

To samo dotyczy tempa. Jeśli zwykle kończysz dwie książki w miesiącu, cel dwudziestu może dać oddech na dłuższe lektury. Cel trzydziestu zachęci do częstszego sięgania po książkę. Obie liczby mogą być dobre, ale będą prowadziły do innego roku.

Nie czekaj do grudnia z korektą

Po trzech miesiącach sprawdź, co robi z Tobą wybrana liczba. Jeśli pomaga pamiętać o czytaniu i nadal zostawia swobodę, wszystko działa. Jeśli wybierasz krótsze książki tylko po to, żeby nadrobić wynik, zmniejsz cel. Jeżeli osiągniesz go latem, możesz podnieść poprzeczkę albo po prostu czytać dalej bez nowego wyścigu.

Zmiana celu nie fałszuje historii. Aktualizujesz plan na podstawie wiedzy, której na początku roku nie było: własnego tempa, nowych obowiązków i książek, które okazały się dłuższe, niż przewidywała okładka.

Co właściwie ma się wydarzyć dzięki temu celowi?

Może chcesz odzyskać wieczory bez telefonu. Wreszcie przeczytać książki czekające w domu. Poznać więcej reportaży albo przejść przez jeden długi cykl. Taka odpowiedź jest ważniejsza niż sama liczba, bo podpowiada, co zrobić, kiedy motywacja spadnie.

W ReadEden możesz obserwować swoje postępy i realizować czytelnicze cele. My będziemy cieszyć się każdym zapełnionym miejscem na regale, ale to Ty decydujesz, czy ten rok ma pomieścić dwanaście książek, pięćdziesiąt dwie, czy jedną sagę, której od dawna nie masz odwagi zacząć.

← Wróć do Czytelni